Wegetacja buraka cukrowego powoli dobiega końca. Kilka cukrowni już rozpoczęło kampanię. Bieżący rok jest niezwykle trudny dla całego polskiego rolnictwa. Niewielkie opady zimą i wiosenna
susza już na starcie nie wróżyły nic dobrego. Jednak pod koniec maja i w czerwcu trochę popadało co rozbudziło nadzieję, że nie będzie tak źle w późniejszym okresie wegetacji. Niestety kolejne miesiące to upały i brak opadów, a jak się pojawiały to łącznie z burzami i wichurami, często z gradem. Jest tak sucho, że zdaniem fachowców w prawie całej Polsce wystąpiła susza hydrologiczna a to oznacza, że do suszy glebowej dodatkowo doszło do obniżenia lustra wód gruntowych.

Mimo tak trudnych warunków pogodowych burak radził sobie całkiem dobrze, choć bardzo często tracił turgor już w pierwszej połowie dnia. Rozpoczęliśmy zbiór i transport korzeni do cukrowni, który potrwa najprawdopodobniej do pierwszych dni stycznia 2020 roku. Plon korzeni można definiować różnie. Jest plon kontraktacyjny, szacunkowy, jest też plon obliczony z „dekadówek”, ale jest i ten najważniejszy, dostarczony do cukrowni, za który otrzymamy zapłatę. Dlatego tak ważne jest, aby wszystko co zebraliśmy dostarczyć z jak najmniejszymi stratami do fabryki bez względu na termin dostawy.

Prawidłowe przechowalnictwo korzeni w pryzmach kieruje się swoimi zasadami. Buraki przeznaczone na późniejsze terminy dostaw (koniec listopada, grudzień, styczeń) nie powinny być uszkodzone ani też z objawami zgnilizn. Pamiętajmy, że źle ogłowione rośliny to początek gnicia w trakcie dłuższego przechowywania. Niedogłowione korzenie mają dużo części zielonych, w których dominuje woda co sprzyja destrukcji poprzez gnicie. Nadmiernie ogłowione korzenie to szerokie wrota wnikania różnych patogenów. W zależności od warunków pogodowych np. przy spodziewanych spadkach temperatury poniżej zera należy zabezpieczyć pryzmę. Można to zrobić w różny sposób. Jednym z nich jest okrywanie agrowłókniną. Jeśli jest ona prawidłowo rozłożona i całkowicie przykrywa pryzmę a jej boki są wyrównane to znaczy, że będzie nam stabilizowała temperaturę, odprowadzi wodę na zewnątrz, a finalnie pozwoli na zminimalizowanie strat zarówno jakościowych jak i ilościowych. Jedną z ważniejszych zasad jest lokalizacja pryzmy. To, że najlepiej jest ją usytuować przy bitej drodze wiadomo nie od dziś. Ale pamiętajmy również o unikaniu zagłębień, bo w nich będzie gromadziła się woda. Nie układajmy pryzm w miejscach, gdzie trudno dojechać gdy jest sucho, bo jeśli popada to na pewno nie dojadą tam żadne ciągniki, ani doczyszczarko – ładowarki. Pryzmę należy tak lokalizować, aby w dowolnym czasie i pogodzie można do niej dojechać i odebrać korzenie. Należy również pamiętać, że szerokość pryzmy musi być mniejsza o 2 m od szerokości hederu doczyszczarki, którą będą ładowane korzenie (po 1 m z każdej strony, hedery są różnej szerokości).

Na zakończenie. Przestrzegajmy przepisów BHP, bo te chronią nasze zdrowie a nawet życie!

Życzymy wysokich plonów!